Gangi wykorzystują naiwne kobiety

Bite, poniżane, zmuszane do prostytucji – taki los każdego roku spotyka tysiące kobiet i dzieci. I choć trudno w to uwierzyć, ten koszmar rozgrywa się w Europie. Także w Polsce. Ofiary handlu ludźmi to najczęściej młode, naiwne dziewczyny. Handlarze zarabiają na nich krocie. Walka z tym procederem to jedno z głównych zadań Unii Europejskiej.

Każdego roku 120 tysięcy kobiet i dzieci jest nielegalnie sprzedanych do domów publicznych na Zachodzie. Jak wynika z badań coraz więcej z nich pochodzi z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Jedną z takich kobiet była Kasia, sprzedana do domu publicznego w Niemczech.

”Razem z mamą i siostrą mieszkamy w piotrkowskim. Skończyłam szkołę fryzjerską, ale u nas w mieście było bardzo trudno o pracę. Potrzebowałam pieniędzy, bo było nam bardzo ciężko” - opowiada.

„Kiedyś przyszła koleżanka z podstawówki i zapytała czy nie chciałabym dorobić sobie w Niemczech. To miała być praca w kuchni, w restauracji czy coś takiego... Jakaś szansa... Koleżanka poznała mnie z dwoma mężczyznami. Wieczorem przekroczyliśmy granicę. Jeden z nich wziął mój paszport. Powiedział, że będzie u niego bezpieczny. Nocą zatrzymaliśmy się w motelu. Zamknęli drzwi na klucz i kazali mi się rozebrać. Przywiązali do łóżka... Następnego dnia dojechaliśmy do dużej willi. Poznałam tam Polkę, Ewę. Powiedziała mi, że sprzedano mnie do ekskluzywnego klubu dla panów. Było tam kilkanaście kobiet. Polek, Czeszek, Ukrainek, za które właściciel zapłacił i traktował jak swoją własność” – mówi Kasia.

”Polska jest nie tylko krajem pochodzenia dla kobiet sprzedanych na Zachód, ale tez krajem tranzytowym oraz krajem docelowym. Przez Polskę jest organizowany ogromny tranzyt kobiet przede wszystkim z krajów byłego Związku Radzieckiego i byłych krajów socjalistycznych. Część z tych kobiet trafia do Polski jako kraju docelowego” – mówi Stana Buchowska, koordynatorka programu prewencji handlu kobietami, La Strada.

Unia Europejska włączyła do walki z tym procederem kraje kandydackie. Odbyły się już pierwsze wspólne ćwiczenia polskich, belgijskich i niemieckich służb granicznych. Ponadto Piętnastka chce z ujednolicić prawo we wszystkich krajach członkowskich.

Prawo najlepiej działa w Niemczech, Holandii, Włoszech i Belgii. W Holandii kobieta – ofiara handlu ma prawo na pobyt tymczasowy, otrzymuje też pomoc finansową i pomoc prawną – konsultacje. Przez kilka dni może się zastanowić, czy chce zeznawać. Jeśli się zdecyduje, by zeznawać jest objęta programem ochrony świadków. Polskie przepisy prawne teoretycznie są dość dobre.

Tylko ich słabą strona jest to, że nie można ich egzekwować. A prawo, którego nie można egzekwować do niczego się nie przydaje” – mówi Stana Buchowska.

Komisja Europejska chce, aby handlarze, przemytnicy oraz stręczyciele podlegali karze nie mniejszej niż osiem lat wiezienia. Problem jest palący, bo jak wynika z najnowszych badań ONZ zjawisko niewolnictwa i handel ludźmi jest dziś większe niż w XIX wieku.
Euroexpress

 

 


La Strada Fundacja przeciwko handlowi ludźmi i niewolnictwu
 

skrytka pocztowa 5
PL 00 - 956 Warszawa 10

 

 

Telefon zaufania: +48 22 628 99 99 (pomoc, porady)

 

od poniedziałku do piątku w godzinach 9 - 19

w poniedziałki 15 - 19 porady prawne

we środy 14 - 19 dyżur w języku rosyjskim

 

Fax: +48 22 622 19 85
E-mail: strada@pol.pl
Biuro fundacji: +48 22 622 19 85 (telefon administracyjno - biurowy)

 

Witryna fundacji La Strada
http://www.strada.org.pl/
 

 

 


 

SONDA
Czy zawarte tu informacje były dla Ciebie pomocne?

Tak
Niezupełnie
Nie

 

own Poll!

   


 

 

 

Copyright All rights reserved. EncykopediaNowoczesnejKobiety VirtuEla1993-2010 
Copyright | Kontakt