

Nnakłonić
faceta do robienia zakupów?
W sklepach,
kobiety czują się jak ryba w wodzie: przymierzają, oglądają, porównują, szaleją między wieszakami.
Patrzący na
to wszystko z boku facet kiwa tylko głową i w duchu zastanawia się, co ta
baba najlepszego wyprawia???
Zastanawiałaś się
dlaczego?
Dlaczego
większość facetów znajdzie sto wymówek, aby nie dać się namówić na jedno wyjście
po zakupy?
Skoro wiesz,
dalej nie czytaj!
Specjaliści
twierdzą, że w genach mężczyzny tkwią pozostałości z epoki jaskiniowców.
Ale czy
tak jest naprawdę?
Wracając do
epoki jaskiniowców, mężczyzna jako samiec udawał się na polowania, kobieta
zajmowała się domowstwem. Możliwe, że znawcy chcą czegoś dowieść, jedno
jest pewne - dla większości facetów, zakupy to istna katorga, z czego ich
połowice nie są zbytnio zadowolone.
Jest
natomiast kilka sprawdzonych sposobów, które mogą (ale nie muszą) nakłonić
"jaskiniowca" do pójścia po zakupy:
zrób
listę (ale nie większą niż z zawartością kilku podstawowych produktów
znajdujących się w jak najwidoczniejszym miejscu na półkach sklepu), które
ON ma ci kupić
kiedy
już w końcu postawisz na swoim i we dwoje wybierzecie się na zakupy
postaraj się GO nie wykorzystywać za bardzo. Jeżeli stwierdzisz, że jest
nieco znudzony, daj MU odpocząć. W większości dużych sklepów zawsze
można gdzieś znaleźć, jakieś miejsce do siedzenia. Niech sobie odpocznie, wypije
kawę albo piwo, poczyta gazetę
unikaj
"wodzenia" GO za sobą do sklepów, w których z pewnością niejeden mężczyzna
czułby się nieswojo (np. tam gdzie sprzedaje się bieliznę)
po
udanej wyprawie, powiedz jak świetnie czułaś się przy JEGO boku podczas
robienia zakupów. Niech wie na przyszłość, że czasami warto się poświęcić
i być docenionym.
Twój virtualny doradca Norbert