Mam
guza mózgu, umieram. Tak pomyślały trzy kobiety w różnym
wieku, kiedy usłyszały diagnozę: gruczolak przysadki. Dwie z
nich trafiły do dobrych lekarzy i po nieuciążliwym leczeniu
są zdrowe. U trzeciej właściwą diagnozę postawiono dopiero
po dwóch latach, kiedy choroba zdążyła się rozwinąć.
Dlaczego jej leczenie trwało tak długo.
Agnieszka (25 lat) cierpiała na uporczywe bóle
głowy, Małgorzata (49 lat) nie mogła sobie poradzić z
dolegliwościami menopauzy, Sylwia (35 lat) miała problemy z
zajściem w ciążę. Małgorzata od razu trafiła do dobrego
ginekologa-endokrynologa. Badanie hormonalne wykazało
wielokrotnie zawyżony poziom ACTH, adrenokortykotropiny, hormonu
stresu. Rezonans magnetyczny potwierdził przypuszczenia lekarza.
Guz przysadki miał ponad 2 milimetry. Agnieszkę przez wiele
miesięcy bezskutecznie leczono na migrenę. Kiedy przestała
miesiączkować i przytyła 20 kg, ginekolog zlecił zbadanie
przysadki. Sylwii dwa lata temu nieodpowiedzialny lekarz
powiedział, że z tak wysokim poziomem prolaktyny może pożegnać
się z myślą o zajściu w ciążę. Prolaktyna to jeden z hormonów
wydzielanych przez przysadkę, działających na macicę i gruczoły
mleczne. Sylwia w depresji z trudem zmobilizowała się do tego,
by poszukać innego lekarza. Powodem nadmiaru prolaktyna był
gruczolak.
- Najczęściej wykrywa się go pomiędzy 30.
a 50. rokiem życia - mówi doc. dr. hab. Jacek Fijuth, krajowy
specjalista ds. radioterapii onkologicznej. Trudno powiedzieć,
skąd bierze się ten guz. Nie mogą go raczej wywołać żadne
czynniki zwenętrzne, np. zła dieta, zanieczyszczone środowisko
czy leki przyjmowane w związku z inną chorobą. Jedna z milionów
komórek budujących przysadkę nagle zaczyna się mnożyć w
niekontrolowany sposób, dając początek guzowi. Większość
powstaje z tkanki gruczołowej (stąd nazwa gruczolak), dlatego
same mają zdolność wydzielania hormonów, a im są większe tym
więcej. Rosną wolno, upływa zwykle kilka lat, zanim dadzą o
sobie znać. Rosnące guzy (niekiedy osiągają nawet kilka
centymetrów) mogą uciskać sąsiadujące z przysadką części mózgu,
powodując bóle głowy i zaburzenia widzenia. Większość
gruczolaków wykrywają neurolodzy, do których trafiają chorzy z
uporczywymi bólami głowy, lub ginekolodzy-endokrynolodzy.
-Kiedy przychodzi do mnie kobieta z zaburzeniami
miesiączkowania, zawsze podejrzewam, że może to być związane z
gruczolakiem przysadki - mówi doc. dr. hab. Romuald Dębski z
Kliniki Ginekologii CMKP w Warszawie. Krwawienie jest wtedy
skąpe, w długich odstępach czasu, towarzyszy mu boleśność
piersi. Dzieje się tak na ogół przez wiele lat, ale do lekarza
te kobiety przychodzą dopiero, gdy mają problemy z zajściem w
ciążę. Zwykle przyczyna zaburzeń to nadmiar prolaktyny.
Najpierw więc, lekarz zaleca badanie jej poziomu,
a potem rezonans magnetyczny przysadki. Po kilku miesiącach
przyjmowania leków sytuacja hormonalna kobiet stabilizuje się i
mogą zajść w ciążę.
(grafika
przedstawia rezonans magnetyczny)
- Choć diagnoza przeraża wszystkich chorych,
jednak zdecydowana większość guzów przysadki to nowotwory
łagodne - podkreśla doc. Fijuth. Niewielkie, wcześnie wykryte
gruczolaki są uleczalne. Większość znika po kilku miesiącach
przyjmowania leków.

Te, które nie giną po leczeniu, trzeba usunąć
chirurgicznie. Operację przeprowadza się bez otwierania czaszki.
Przez niewielkie nacięcie pod górną wargą wewnątrz jamy ustnej
neurolog dostaje się do przysadki. Jeśli guz jest tak położony,
iż usunięcie go w całości grozi uszkodzeniem nerwu wzrokowego,
jego resztki niszczy się radiotreapią.
(grafika
przedstawia biopsję)
Po około roku od diagnozy większość chorych jest
wyleczonych. Jednak guz może się odnowić, dlatego do końca życia
konieczna jest kontrola endokrynologiczna.
Małgorzata po kilku miesiącach przyjmowania leków
zapomniała o chorobie. Ponaddwumilimetrowy guz zniknął.
Regularnie kontroluje poziom ACTH, by sprawdzić, czy jej
przysadka znowu nie szaleje.
Sylwii pomogły leki. Operacja była niepotrzebna.
Spodziewa się dziecka. Po mierzącym półtora milimetra guzie nie
został ślad.
Agnieszka jest po operacji. Ból głowy minął. Ale
gruczolaka nie udało się usunąć w całości. Nadzieją jest dla
niej seria naświetleń w Centrum Onkologii, której właśnie się
poddaje, by zniszczyć resztki guza.
Badaj
poziom hormonów
Kiedy lekarz podejrzewa gruczolaka, zleca badanie
poziomu hormonów przysadki we krwi. Pielęgniarka pobiera próbkę
krwi z żyły. Jeśli wynik badania zaniepokoi lekarza,
kieruje na rezonans magnetyczny. To badanie jest zupełnie
bezbolesne. Pozwala dokładnie obejrzeć przysadkę, która jest
niepozornym, niespełna milimetrowym gruczołem. Waży około grama,
jest luźno przytroczona do międzymózgowia. Kontroluje rozmaite
funkcje ciała: wzrost, seksualność, przemiany cukru, pracę
trzustki i wpływa na inne gruczoły wydzielające hormony np.
nadnercza, tarczycę. Wszelkie ewentualne zmiany w przysadce
pozwala wykryć właśnie tomograf.
Tekst napisany przez
Katarzynę Koper
Twój Styl
Jeden hormon wszystko psuje
Zaburzenia w wydzielaniu hormonu
przysadki dotkliwie odczuwa cały organizm. Te objawy powinne Cię
zaniepokoić i skłonić do wizyty u ginekologa, endokrynologa lub
neurologa:
Uporczywe bóle
głowy
Uczucie pulsowania w oczodołach
Zaburzenia widzenia
Tycie pomimo stosowania diety
Pogrubienie
rysów twarzy
Wydłużenie kości rąk i nóg
Zaburzenia miesiączkowania
Obniżenie libido