
Sękacz dla każdego
Składniki
1,8 kg
masła świeżo ubitego
1,5 kg cukru na
miałko wprzódy ukręconego
1,2 kg mąki
najprzedniejszej
140 jaj kurzęcich
/żołtka wszystkie, białka jeno
100 do ubicia piany/
laska wanilii, migdałow do smaku kilka,
zapachi do woli i wedle posiadania
0,5 litra
śmietany z samego wierzchu zebranej
Przyrządzanie
Zrazu masło w
wiadrze utrzeć na pianę, po trochu cukier bardzo miałki, mąkę, co i raz
żółtko dodawać i ucierać raźno przez 2 godziny.
W końcu ucierania dodać, śmietanę, migdały tarte, zapachi różne, wanilię
i białko.
Wałek z suchego drewna liściastego wycięty / żeby żywicznego zapachu
drewna się pozbawić / papierem pergaminowym cieniutkim obwinąć.
Sznurkiem białym, mocnym przewiązać.
Nagotować drewna brzozowego albo innego, co dymu nie robi.
Tak zrobioną pałubę rozgrzać trochę przy ogniu i oblewać ciastem.
Zrazu szybko obracać wałkiem, żeby utworzyły się sęki. Polewać, kręcić a
zapiekać na złoty kolor jakby jantarowy.Ostudzić na boku. Po ostudzeniu
zdjąć z wałka.
Wydłubać ze środka papier i sznurek. Podawać pokrojony w pajdy, ale
dopiero jutro, żeby się dobrze wystudziło i zapachem przeszło.
Do pieczenia trzeba mieć specjalny wałek umocowany na stojaku jak rożen
na barana, z rączką do kręcenia. Ten aparat jest umieszczony nad ogniem,
tak aby płomienie tylko oblizywały końce sęków. Gdy wałek jest polewany
ciastem, trzeba nim szybko kręcić, żeby ciasto nie skapywało do ognia,
tylko by tworzyło sople jak sęki na pniu.
Te sęki się pogrubiają w miarę pieczenia. Po pewnym czasie można kręcić
wolniej, bo ciasto jest grubsze i się nie spali. Najlepiej robić to we
dwie osoby.